Skip to content

Projekt HMS Hood – szkielet cz.2

W życiu nie przyszło mi sklejać tak wielkiego i skomplikowanego szkieletu kadłuba modelu okrętu! Bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na zakup tych elementów wyciętych laserowo. Nie wyobrażam sobie, aby wszystko udało mi się równo wyciąć, a spasowanie elementów względem siebie nie pozostawia dużego marginesu błędu.

Tym samym, prezentuję poniżej kilka zdjęć z postępów przy budowie modelu HMS Hood. Szkielet, a raczej górna jego część została przeze mnie sklejona i oczekuje na przeszlifowanie oraz montaż pokładu. A jeżeli jesteśmy przy pokładzie: jest to jedyna część, którą pozostawiam w oryginalnym stanie (tj. bez malowania). Zamierzam go tylko zaimpregnować i polakierować bezbarwnym akrylem. Niestety biorąc pod uwagę informacje zawarte w instrukcji odnośnie długości elementów pokładu okazało się, że nie trzyma on wymiaru. Ogólnie nie ma z tym problemów przy mniejszym modelu. Natomiast przy kolosie o długości 1,3m robi się ubytek rzędu 6mm, co już jest niedopuszczalne. Muszę go zatem wynieść do piwnicy na kilka dni, gdzie jest chłodniej i wilgotniej. Mam nadzieję, że pobyt w ciemnym spa przywróci jego oryginalne wymiary.

Ciężko mi było ująć cały szkielet w kadrze, ale ostatecznie się to udało. Na ostatnim zdjęciu prezentuję porównanie go z moim innym projektem, a mianowicie modelem od firmy JSC w skali 1:400, ORP Wichrem. Tym samym uchylam rąbka tajemnicy z postępów prac przy jego budowie, ponieważ w tym wypadku nie zdecydowałem się na prowadzenie relacji z warsztatu.

Zapraszam zatem do obejrzenia tych kilku zdjęć, a ja powracam do zastanawiania się nad kolejnymi krokami w budowie mojego największego jak dotąd projektu modelarskiego.

Published inModel KartonowyWarsztat

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *